Nie zaczęłam naprawdę żyć, a czuję jak ono powoli ze mnie upływa. Nie zdążyłam nawet dorosnąć, a czuję jak bym miała 90 lat. Nie mam jeszcze prawdziwego bagażu doświadczeń, a mam wrażenie jakbym przeżyła kilka wieków. Ale to nic. Wystarczy jedna myśl, która wprowadzona w życie właśnie je rujnuje. Czy to nie smutne, żałosne, głupie? Nie możesz już odpuścić, bo to zaszło za daleko, nie możesz też nic zrobić, bo to jest za trudne. Nigdy nie będzie dobrze, puki brakuje tego poczucia, że jednak jesteś wartościowym człowiekiem. Ale tego brak. Sensu. Wiary. Nadziei. Siły.
Wpatruję się w księżyc i czekam ...
piątek, 23 sierpnia 2013
środa, 21 sierpnia 2013
We śnie
Przychodzisz do mnie we śnie. O każdej porze dnia czy nocy. Myślałam, że śpiąc uwolnię się od ciebie choć na chwilę. Wdarłeś się siłą do mojego umysłu i zabarykadowałeś się pustosząc moją głowę. Chyba się poddaję. Zwijam się w kłębek gdzieś w cichym kącie z kubkiem gorącej herbaty trzymanej przy sercu. Jedyne ciepło jakie mogę mu zapewnić.
Zbyt długo
Ile razy można powtarzać sobie "będzie dobrze" ?
Jak odnaleźć wyjście z tego błędnego koła?
To, co powinno dawać mi siłę, odbiera ją.
Zabija we mnie to, co najlepsze.
Czy jest choćby cień szansy, że się uda?
Chcę, pragnę, ale nie potrafię. Tyle czasu i nic.
Tylko gorycz.
czwartek, 15 sierpnia 2013
Anonim
Przedzieram się przez tłum. Anonimowa pośród znanych.
Ich chłód przyprawia mnie o dreszcze.Zaciskam powieki,
bo nie chcę już patrzeć na moją porażkę odbitą w ich oczach.
Instynkt podpowiada mi uciekać. Czuję jednak uginające
się kości pod natłokiem myśli. Potrzebuję wolności. I ciepła.
Żyć. Prawdziwie. Choć na chwilę.
Subskrybuj:
Komentarze (Atom)
.jpg)

.jpg)
.jpg)